RSS
Wszystkie niestandardowe formy promocji i śmieszne reklamy w jednym miejscu. Blog PrzerwaNaReklame.pl to nietuzinkowe kreacje marketingowe z całego świata oraz najlepsze reklamy telewizyjne. Nudzą Cię reklamy tv? Zrób sobie przerwę od nudy, na blogu gdzie znajdziesz dłuższe opisy i komentarze najlepszych światowych kreacji.

10 najczęściej oglądanych reklam na YouTube w 2011 roku

27.12

2011

news and informations automotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travelautomotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travel

Nieubłagalnie zbliża się koniec roku – czas na podsumowania. Przedstawiamy Wam zestawienie 10 najchętniej oglądanych reklam w 2011 roku.

Jak można było przewidzieć, na pierwszym miejscu znalazła się kultowa już reklama Volkswagena – „The Force”. Na podium stanął również operator T-Mobile, którego reklamę „Królewskie wesele” obejrzano ponad 25 milionów razy. Na trzecim miejscu znalazł się producent aut Chrysler z Eminemem w roli głównej.


Na liście znalazły się również reklamy takich marek jak DC Shoes, Hot Wheels, Apple czy Samsung. Na uznanie zasłużył również zdobywacz kobiecych serc – bohater reklam Old Spice, który zdobył zaszczytne 7 miejsce.

Miłego oglądania :-)

10. ADIDAS • adiZero Rose 2 The Bull

9. SAMSUNG • Unleash Your Fingers

8. APPLE • Introducing Siri on iPhone 4S

7. OLD SPICE • Scent Vacation

6. HOT WHEELS • World Record Jump

5. SMARTWATER • Jennifer Aniston

4. DC SHOES • Gymkhana Four

3. CHRYSLER • Born of Fire

2. T-MOBILE • Royal Wedding

1. VOLKSWAGEN • The Force

Na podstawie www.adweek.com

Agresywna kampania smartfona dla graczy

22.12

2011

news and informations automotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travelautomotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travel

Pisząc o działaniach reklamowych w świecie nowych technologii i telekomunikacji, nie sposób pominąć kampanii reklamowej smartfona Sony Ericsson Xperia Play. Urządzenie to dedykowane jest ludziom, którzy cenią sobie rozrywkę i pracę w myśl hasła przewodniego „Work Smart, Play Hard”.

Od samego początku promocji producent skoncentrował się na niekonwencjonalnym podejściu do tematu. Xperia Play to pierwszy smartfon, który powstał przy współpracy z Play Station. Dokładniej chodzi o wykorzystanie kontrolera do gier, który wysuwany jest spod ekranu. Ma to ułatwić kontrolę w mobilnej rozrywce.

Pierwszy film wirusowy zdobywa dużą popularność. W pierwszym tygodniu jedna kopia jest wyświetlona ponad 1 300 000 razy. Dowiadujemy się, że Android jest gotowy do gry…


Wideo ma mroczny charakter i trzeba przyznać, że zrobione jest z pomysłem oraz robi wrażenie.

Producent poszedł o krok dalej i postanowił dokończyć historię.

W dalszej części kampanii Sony Ericsson postawił na pokazanie funkcji zarówno biznesowych, jak i rozrywkowych ukrytych w słuchawce Xperia Play. Opowiada nam o nich „sympatyczna” Kristen ceniąca sobie pełną funkcjonalność i możliwość dobrej zabawy. Jak nie trudno się domyślić, każdy ze spotów podkreśla, że telefon o nazwie kodowej Zeus daje użytkownikom o wiele więcej niż standardowe smartfony.

Po Kristen przyszła pora na zrealizowane z rozmachem reklamy telewizyjne ukazujące potencjał urządzenia i łatwość przechodzenia pomiędzy funkcjami typowymi dla smartfonu, a zaawansowaną rozrywką, która ma towarzyszyć posiadaczowi Xperii Play niemal w każdej sytuacji. Spoty choć krótkie, to cieszą oko.

Nokia skuta lodem

21.12

2011

news and informations automotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travelautomotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travel

Na rynku smartfonów panuje ostra rywalizacja. Producenci urządzeń mobilnych prześcigają się w różnych formach promocji. Ale czegoś takiego jeszcze nie było.

Firma Nokia wpadła na genialny pomysł. Na Niemieckich ulicach rozstawiono bloki lodu. W środku znajdował się smartfon Nokia Lumia 800 – pierwszy telefon fińskiego producenta wyposażony w system operacyjny Microsoftu Windows Phone 7.

Gdzie tu promocja? To proste. Telefon można było wziąć na własność, pod jednym warunkiem… Trzeba go najpierw wykuć z lodu. I tu zaczyna się zabawa. Chętnych na darmową Lumię było sporo, tak jak sposobów na jej wydobycie. Co niektórzy chwytali się ciężkiej broni, inni radzili sobie w bardziej konwencjonalny sposób.

Bądźmy szczerzy. Każdy z nas chciałby mieć taką okazję, a przy okazji frajdę z kucia lodu.

Szczególnie podobał mi się kolega z młotkiem w ręku i Pani ze sztućcami.

Imperium Dodane – Google Plus

20.12

2011

news and informations automotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travelautomotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travel

Internetowy gigant

Od oficjalnego otwarcia Google Plus dla wszystkich użytkowników minęły blisko trzy miesiące i wciąż daleko mu do potencjału zawartego w treściach generowanych przez tłumy facebookowiczów. Słynna firma z Mountain View może się jednak pochwalić imponującym portfolio popularnych usług, obecnych na ekranach internautów od wielu lat. Google dąży nie tylko do jak największej integracji użytkowników ze swoimi serwisami, ale również ścisłej kooperacji swoich projektów między sobą – ilustracją tej tendencji jest niedawne ujednolicenie layoutów flagowej wyszukiwarki, Gmaila, YouTube’a, czy Google Docs.

Specjaliści z Google ostrożnie dawkują wprowadzanie kolejnych funkcjonalności do swojego serwisu Social Media, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że to świadoma i celowa strategia, zmierzająca w kierunku stworzenia internetowego giganta (trzymiesięczny okres testowy tylko dla wybranych, zapewnienie sobie pierwszych użytkowników, stopniowa integracja z kolejnymi produktami). Dzięki temu uniknięto częstego problemu młodych startupów („OK, ciekawa strona, ale nie ma tu nikogo – uciekam stąd!”).

Integracja usług

„Po co kolejny serwis społecznościowy, gdy wszyscy mają dobrze znanego Facebooka” – ta popularna wśród codziennych użytkowników internetu opinia, może okazać się niewystarczającą „ochroną” przeciw zakładaniu kolejnego profilu w sieci. Nie chcesz przychodzić do Google, Google przyjdzie do Ciebie. Ci, którzy parę lat temu skusili się rewolucyjną jak na owe czasy ofertą bezpłatnego Gmaila (brak reklam, kilkugigabajtowa przestrzeń dyskowa), są zapraszani do Google Plus za każdym razem, gdy zalogują się na swoje konto („Dołącz do Google+ w czarnym pasku u góry).

Google Profiles – dotychczasowy substytut serwisu społecznościowego został przekształcony w Google+, a istniejącym użytkownikom właściwie nie pozostawiono żadnego wyboru – można było skasować swoje konto lub obowiązkowo upublicznić przynajmniej podstawowe informacje o sobie (wcześniej decyzja o głównych ustawieniach prywatności leżała po stronie użytkownika). Pokaż się cały lub nie pokazuj się wcale – idea ta przyświeca całej działalności omawianego serwisu Social Media. Przejawia się ona również w wymuszaniu podawania prawdziwego i pełnego imienia i nazwiska, a dzięki temu zyskania jak największej rzeszy Real Users – najbardziej atrakcyjnej grupy z punktu widzenia marketingu. Chociaż ostatnio Google zapowiedziało wprowadzenie opcji alternatywnej wobec rzeczywistego imienia i nazwiska formy prezentowania swojej tożsamości, jednak można się spodziewać, że będzie ona przypominać rozwiązania z serwisu Zuckerberga (pseudonim poprzedzony prawdziwymi personaliami).

Wspomniany sposób łączenia i ujednolicania produktów Google obserwować możemy też w przypadku Bloggera i Picasy. Te dwie popularne strony do publikowania tekstów i zdjęć nie zostały stworzone przez internetowego kolosa, lecz przez niego przejęte w 2003 i 2004 roku. By dowieść siły oddziaływania jednej z wymienionych marek, wystarczy wspomnieć, że Blogger znajduję się w pierwszej dziesiątce najczęściej odwiedzanych stron na świecie. W lipcu tego roku Mashable donosił o planach nadchodzącego rebrandingu i ścisłej integracji Bloggera i Picasy z Plusem. (Blogger miał przekształcić się w Google Blogs, a Picasa – w Google Photos). Chociaż Google do dziś nie wydało oficjalnego oświadczenia w tej sprawie, rzeczone plany wpisują się w ogólną strategię budowania bliskich powiązań pomiędzy produktami firmy. Już dziś rejestrując się po raz pierwszy na Google Plus, do naszego profilu zostają automatycznie dołączone nasze wszystkie albumy z Picasy (opcję tę można na szczęście wyłączyć).

Social Media Search

Łączenie produktów użytecznych i popularnych produktów może ułatwiać życie użytkownikom, którzy i tak korzystają z nich oddzielnie, nieuchronna jest jednak w tym przypadku kwestia naszej prywatności i granic powierzania informacji o sobie jednemu, globalnemu koncernowi. Google zarządza najlepszą i jedną z najpopularniejszych wyszukiwarek na świecie i w tym kontekście działania związane z popularyzacją nowego serwisu społecznościowego budzą chyba największy niepokój. Niedawno Google ogłosiło odejście od funkcjonującego od kilkunastu lat w sieci operatora logicznego „+”, umożliwiającego przeszukiwanie sieci w celu znalezienie na stronach słów występujących w różnych kontekstach wobec pewnej określonej frazy. Zadania starego operatora ma przejąć cudzysłów. Wprawdzie amerykański potentat internetowy nie przyznaje tego otwarcie, w dobie wzmożonej ekspansji społecznościowego Plusa, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że w tym przypadku chodzi o odpowiednie indeksowanie wpisów dotyczących nowego serwisu Social Media.

To nie koniec zmian w działaniu używanej każdego dnia wyszukiwarki – wiele wskazuje na to, że możemy być obecnie świadkami powstawania społecznościowych narzędzi do wyszukiwania. Tworzenie coraz bliższych relacji użytkowników z Plusem, nieuchronnie skutkuje coraz dłuższym czasem zalogowania w serwisie. Już dziś można zauważyć, że odpowiedzi wyszukiwarki na te same frazy różnią się dla niezalogowanych i zalogowanych w Google+. Czym więcej „+1” od osób które są w naszych kręgach otrzymały poszukiwane przez nas frazy, tym wyżej pojawią się one w liście wyników. Przyciski „+1” pojawiły się na większości stronach, a „Plusowanie” to łakomy kąsek dla firm – z tego powodu niektóre z nich (Plussem.com) zaczęły płacić użytkownikom za „Plusjedynki”. Będąc w posiadaniu bogatej bazy wiedzy o naszych zainteresowaniach, Google może też prezentować coraz skuteczniejsze reklamy AdWords, a kontrolując główny silnik wyszukiwarki, Larry Page nie omieszka zadbać, by wyniki z Google Plus były prezentowane odpowiednio wysoko.

Powtarzane od kilku miesięcy pytanie „czy Google Plus ma szansę zdetronizować Facebooka?” wydaje się dziś bezsadane, bo pomimo licznych podobieństw serwisy te znacznie się różnią i wiele wskazuje na to że będą funkcjonować obok siebie. Facebook dzięki posiadaniu tytułu lidera i ogromnej bazie użytkowników, a Google Plus jako część wielkiego koncernu obecnego w różnorodnych usługach sieciowych.

Coca-Cola nagradza uczciwych znalazców portfela

19.12

2011

news and informations automotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travelautomotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travel

Co byś zrobił gdybyś znalazł portfel, a w nim bilet na mecz Twojego ukochanego klubu? Okazuje się, że w Portugalii 95% osób oddałoby go właścicielowi.

Coca-Cola w Portugalii postanowiła nagrodzić uczciwych. W sklepie sportowym podrzucono „zagubiony” portfel, w którym oprócz pieniędzy znajdował się bilet na mecz z największym rywalem. Przy wejściu nie dało się go nie zauważyć.

Jak się okazało, zdecydowana większość przypadkowych przechodniów wykazała się uczciwością i empatią i zwróciła zgubę do kasy sklepu. Wszystko oczywiście pod okiem czujnych kamer.

Na uczciwych znalazców czekały gromkie brawa, satysfakcja, bilet na mecz oraz oczywiście butelka coca-coli.


Copyright © 2010 - Agencja Płodni.com - powered by WordPress