Kilka tygodni temu w australijskich mediach pojawił się szokujący spot przywodzący na myśl tragedię z 11 września 2001 roku. Jaka firma albo organizacja odważyła się na taki ruch?
To australijska Gut Foundation, zajmująca się prewencją raka jelit w tym wstrząsającym filmie uświadamia nam jak wielkie spustoszenie sieje ta odmiana raka.
“If 12 Australians were killed by terrorists, it would be front-page news. Yet 12 Australian men and women die from bowel cancer every single day. That’s more than breast cancer, but no one wants to talk about it.” To fakt. Gdyby istniał jedynie medialny obraz świata ludzie chorowaliby tylko na raka piersi i na raka płuc. Inne nowotwory są wyraźnie pomijane.
Sam spot wzbudził kontrowersje, głównie ze względu na stylizację na relację z wydarzeń 11 września. Jeden z twórców kampanii bronił pomysłu mówiąc, że gdy chce się poruszać tak ważne kwestie nie można być mięczakiem. Trzeba ostro, czasem kontrowersyjnie, ale tak, by przekaz poruszył jak największą ilość osób. Trudno się z nim nie zgodzić. Żyjemy w czasach, gdy o naszą uwagę walczy miliony informacji. W tym informacyjnym natłoku niezwykle trudno określić co warte jest naszej uwagi ( a później miejsca w pamięci), a co nie… Istnieją jednak takie słowa, tematy, obrazy, które ze względu na niesione ze sobą znaczenie przyciągają bardziej niż inne. Jednym z nich jest właśnie terroryzm – słowo nacechowane lękiem. Słowo, które w ostatniej dekadzie stało się synonimem zła. Słowo, które budzi większe emocje niż jakiekolwiek inne.
I jeżeli użycie terroryzmu jako metafory uratuje życie choćby garstce Australijczyków, myślę, że warto to wykorzystać.
Oto najnowsza odsłona “Guinessa”. Ciekawa, zabawna, lekka. Aż chciałoby się mieć jakiś irlandzki pub w pobliżu biura “Płodnych” i czekać na niespodziewane dary z nieba I nie musi to być koniecznie Guiness. Wystarczy, ot taka poznańska “Fortuna”…
Fortune favors the bold.”Fortuna” dla zuchwałych (Pamiętajcie, że usłyszeliście to najpierw u nas )
Jak przekonać ludzi do zaangażowania się w kwestie związane z efektem cieplarnianym. Wszyscy mamy już chyba dość wykładów o dwutlenku węgla, dziurze ozonowej, topiących się lodowcach. Jak sprawić, by ludzie naprawdę wysłuchali tego, co ważne?
Greenpeace postanowił zaprezentować dosłownie nagą prawdę na temat klimatu. Gwarantuję, że każda kobieta – ciekawa finału wysłucha młodego ekologa do samego końca. Ten niezwykle oryginalny i pomysłowy spot zbiera doskonałe opinie na całym świecie. Co więcej, lista “podpisujących” rośnie z dnia na dzień.
Każdy z nas może dołączyć do Dave’a. Wystarczy podpisać dowolny fragment własnego ciała, zrobić mu zdjęcie i umieścić na stronie Greenpeace. Oni już to zrobili!
Jeśli chodzi o odważne i szokujące kampanie reklamowe, od lat zdecydowany prym wiedzie PETA. Kampanie te równie często spotykają się z zachwytem, co z odrazą. Podobnie jest i tym razem. Nie spodziewajmy się jednak nagości, albo niezwykłego okrucieństwa. Będzie tylko dziewczynka odmawiająca modlitwę przed kolacją w Święto Dziękczynienia. Ale cóż to musi być za modlitwa, skoro emisji reklamy zakazała stacja NBC…
Sęk w tym, że nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Wykorzystanie motywu dziewczynki – omnibusa, zwracającego uwagę na ważne życiowe kwestie nie jest w amerykańskiej kulturze popularnej niczym nowym. Pewien kontrast niewinności dziecka oraz okrutnych rzeczy, o których opowiada również wypada tu blado.
Gdyby nie NBC, przypuszczam, że nikt nie zwróciłby na ten spot uwagi…
A tak między nami – jestem przekonany, że po modlitwie dziewczynki cała rodzina usiądzie i, tak czy siak wpałaszuje indyka. Welcome to America!
Niniejszym postem rozpoczynamy w “Przerwie na reklamie” nowy cykl. Od dziś przez kilka najbliższych tygodni, co kilka dni będziecie mieli okazję podziwiać jedne z najlepszych spotów reklamowych świata, które wyszły z rąk największych (nie tylko hollywoodzkich) reżyserów.
Na pierwszy ogień idzie Spike Jonze. Dlaczego? Ponieważ jego kreacje stworzone dla GAP i IKEI to moim zdaniem jedne z najlepszych spotów reklamowych w historii.
Sam Jonze znany jest z ogromnego uwielbienia dla teledysków. Zanim zajął się realizacją filmów pełnometrażowych przygotował video dla takich gwiazd jak Beastie Boys, R.E.M i Bjork (genialne ‘It’s Oh so Quiet”). Przełomem w jego karierze był rok 1999, który przyniósł premierę znakomitego “Być jak John Malkovich”. Film był ogromny wydarzeniem, zyskał ogromne uznanie publiczności i krytyków, a samemu Jonze przyniósł nominację do Oscara w kategorii Najlepszy Reżyser. Kolejny obraz “Adaptacja” (2002) poszedł w ślady poprzedniego zyskując miano filmu kultowego. Najnowszy film “Gdzie mieszkają dzikie stwory” (2009) to adaptacja powieści dla dzieci o chłopcu, który stwarza w wyobraźni swój własny świat – zamieszkały przez dzikie i fascynujące potwory. Film w polskich kinach zadebiutował 16 października.
Pierwsza z kreacji Spike Jonze, które chciałbym zaprezentować to spot reklamowy stworzony dla Nike. W doskonale wyreżyserowanej miniaturze Jonze oddaje klimat związany z przyjściem roku 2000. Nikt nie wiedział, czego się spodziewać. Przepowiadano chaos, wojny, krach komputerowy, a nawet koniec świata. Bohater spotu budzi się w Nowy Rok i jak co na dzień rusza poranny jogging. Biegnąc swoim stałym tempem mija wszystkie spersonifikowane lęki związane z przyjściem roku 2000.
Wspomniana wcześniej kampania dla GAP powstała w 2005 roku. Jonze był już wtedy uznanym reżyserem, ale z gatunku wizjonerów kina, nie rzemieślników. Kampania miała na celu zerwanie z dotychczasowym wizerunkiem firmy. Jonze wywiązał się ze swojego zadania znakomicie. Po kilku tygodniach reklama stała się prawdziwym przebojem Internetu, a sam Jonze otrzymał nominację do nagród Amerykańskiego Stowarzyszenia Reżyserów. Co ciekawe, spot nigdy nie trafił do amerykańskiej telewizji, a mimo to jest najbardziej znaną kreacją firmy.
Trzeci ze spotów to laureat Cannes Lions Advertising Festival, który stał się jednym z najbardziej cenionych w całej historii IKEI. Opowieść o starej, wyrzuconej lampie porusza do dziś. Dzięki doskonale budowanemu napięciu, aż serce się kraje na samą myśl o biednej, moknącej lampie. I wtedy następuje prawdziwy “shyamalnowski” zwrot akcji.
Chcąc podsumować reklamową działalność Spike’a Jonze warto podkreślić jej unikalny charakter. Reżyser przemyca to wszystko, co czyni go znakomitym twórcą filmów: genialną wyobraźnię plastyczną, umiejętność budowania napięcia, częste operowanie ironią i groteską. Spot dla GAP ma w sobie pewną niesamowitą i pociągającą dozę anarchii. Każdy chyba miałby ochotę wjechać tam swoim samochodem, porozbijać kilka szyb, poniszczyć trochę ciuchów. To jedna z nieartykułowanych i nie tolerowanych społecznie potrzeb.
Oglądając niby banalny spot dla IKEI tak naprawdę przyglądamy się pewnej czasem smutnej tendencji. I to głos szaleńca, okazuje się głosem rozumu. Świat coraz bardziej skupia się na aspektach materialnych. Ludzie przywiązują się do rzeczy. Czasem może warto posłuchać głosu szaleńca i wyjrzeć gdzieś dalej.
Spike Jonze z całą pewnością dostarczy nam jeszcze niezwykłych wrażeń. To zdecydowanie jeden z najciekawszych współczesnych reżyserów filmowych. Oby nie opuszczała go niezwykła wyobraźnia i odwaga.
Spoty reklamowe budzą wiele emocji. Radość, zaskoczenie, rozbawienie, szok, zniesmaczenie. Tyle możliwości ile rodzajów emocji. Kampania, którą zaraz zaprezentuję wzbudziła we mnie odrobinę inną emocję. Mianowicie zazdrość. Tak, właśnie zazdrość wobec tego, kto wpadł na ten absolutnie genialny pomysł.
Kampania ABSOLUT VODKA wychodzi z bardzo prostego założenia – Co byłoby, gdybyśmy żyli w zupełnie innym świecie?
“Living in ABSOLUT WORLD Doing Things Differently Leads To Something Exeptional“. Zróbmy coś inaczej. Zaprzeczmy temu, czego nienawidzimy i zwalczmy to tego odwrotnością. Z resztą, co tu dużo gadać…
Zastanówmy się, co mogłoby zastąpić waluty…
, co byłoby, gdyby mężczyźni i kobiety potrafili się zrozumieć….
konflikty możnaby rozwiązywać w ABSOLUTnie inny sposób….
księżyc służyłby do czegoś ABSOLUTnie innego niż tylko rozświetlanie ciemności nocy…
moglibyśmy dowolnie regulować rozmiar swego ciała….
huligani zachowywaliby się ABSOLUTnie inaczej
a wózkiem inwalidzkim możnaby dojechać ABSOLUTnie wszędzie.
Apogeum kampanii był jednak spot pod tytułem “Anthem”, który swoją premierę miał zaledwie 3 miesiące temu. Spot jest ABSOLUTnym arcydziełem. Film ukazuje sześć instalacji tworzonych przez sześciu znakomitych artystów, a nakręcony został przez absolutnego wirtuoza obiektywu – Ruperta Sandersa. ABSOLUTne piękno!
Blog prowadzą twórcy Agencji Płodni.comSprawdź co możemy dla Ciebie zrobić
- Marketing wirusowy,
- Reklama na niestandardowych nośnikach,
- Organizacja niestandardowych eventów,
- Gry marketingowe,
- Akcje miejskie / Flash mob,
- Kampanie w social media,
- Marketing mobilny.