Jakiś czas temu w polskich mediach pojawiła się informacja o kontrowersyjnym kalendarzu pewnej firmy produkującej trumny. Nie trwało długo zanim pochodząca z Wągrowca firma trafiła na pierwsze strony gazet.
Od zawsze wiadomo, że Eros i Tanatos to główne siły napędzające ludzkie życie. Stąd wielkie emocje jakie budzić może połączenie atrakcyjnych niewiast, symbolizujących Miłość, Namiętność, Seks oraz trumien – nieodzownie kojarzących się ze sprawami ostatecznymi.
Trudno oceniać walory estetyczne tych zdjęć, bo szczerze mówiąc nie znam przymiotników, którymi dałoby się je określić. Zamierzenie było proste – wywołać kontrowersje. Efekt został osiągnięty. Na stronie internetowej firmy znaleźć można listę mediów, które zainteresowane były nietypowym kalendarzem. Wyraźnie pokazuje to jaki był cel całej akcji. Sam kalendarz można również nabyć za cenę jedynie 40 zł. Polecam, gdyż jest to pewnie jedna z najbardziej kuriozalnych rzeczy, jaką dawno widziałem. A kto wie, może rozpocznie całą serią, która popularnością dorówna kalendarzowi Pirelli.
Ja natomiast zastanawiam się, jak daleko może posunąć się kreatywność autorów kalendarza w manipulacji elementami: modelka i trumna. Sam mam kilka pomysłów – więc gdybyście Państwo autorzy mieli jakieś chwilowe “wypalenie” to serdecznie zapraszam!
Na koniec mój ulubiony miesiąc – kwietniowa trumna żołnierza!
Fanem kalendarza można zostać również na Facebooku – gdyby ktoś jeszcze nie był!
Może zrobią konkurs – kto zataguje się pierwszy na trumnie otrzyma ją w prezencie
Dziś rano Opera rozesłała do wybranych mediów raport dotyczący stanu mobilnej sieci w Polsce i na świecie. Jeszcze tydzień temu wszyscy zachwycali się wzrostem liczby polskich internautów korzystających – dzisiejszy raport pokazuje, że wzrost Facebooka jest jeszcze większy w sieci mobilnej. Oznacza to, że znaczna część osób spędza w serwisie znacznie więcej czasu niż wskazują na to wszelkie badania w tym Megapanel.
W 2009r. ilość użytkowników korzystająca z serwisu za pomocą telefonu komórkowego wzrosła aż o 600% co przyczyniło się do wyprzedzenia poprzedniego rywala Vkontakte. Tym samym Facebook stał się najpopularniejszym na świecie serwisem w sieci mobilnej. Oba serwisy szybko goni Twitter, który jest najszybciej rosnącym serwisem i w ciągu 12 miesięcy osiągnął przyrost na poziomie 2800%.
Co to oznacza dla marketingu marek? Z całą pewnością rynek usług mobilnych skierowanych do serwisów społecznościowych rośnie w ogromnym tempie. Ilość użytkowników korzystająca z Facebooka czy Twittera z telefonu komórkowego jest na tyle duża, że warto personalizować akcję i przekaz reklamowy także w kierunku “małych wyświetlaczy”. To, że telefon i korzystanie z Internetu za jego pomocą znacznie się różni od tradycyjnego wiemy już wszyscy, ale kiedy zaczniemy to wykorzystywać?
Przy okazji zamieszczam kilka trendów dotyczących polskiej sieci mobilnej:
Wzrost ilości odwiedzonych stron w skali rocznej: 99,6%
Wzrost liczby unikalnych użytkowników w skali rocznej: 90%
Liczba odwiedzanych stron przypadająca na użytkownika: 171
Przesył danych na użytkownika: 23,6 megabajtów
Przesył danych na jedną otwartą stronę: 141,3 kilobajtów
Najpopularniejsze strony polskiego Internetu mobilnego:
nasza-klasa.pl
google.com
onet.pl
allegro.pl
wikipedia.org
youtube.com
wp.pl
fotka.pl
ściąga.pl
patrz.pl
W skali globalnej warte jest także do zaznaczenia, że oprócz jednego wyjątku w ubiegłym roku wszystkie serwisy społecznościowe zwiększyły swój zasięg jeżeli chodzi o mobilnych użytkowników. Tym serwisem jest Friendster.
Od grudnia 2008 do grudnia 2009, liczba otwieranych stron w Azji Płd-Wsch wzrosła o 599%, unikalnych użytkowników – o 385%, zaś transfer – o 587%. Myślę, że lata 2010-2012 to także będzie ogromny wzrost w naszym kraju. Wprowadzenie multimedialnych telefonów wymusiło na polskich operatorach zaproponowanie korzystnych warunków na przesył danych. Niestety koszty związane z codziennym korzystaniem z mobilnego Internetu w innych taryfach są nadal zbyt drogie by przeciętny Kowalski był tym zainteresowany.
Przed nami jednak z najciekawszych kampanii społecznych ostatnich miesięcy. Zapoczątkowana we Włoszech akcja “WOM against HIV” wykorzystuje mechanizmy marketingu szeptanego oraz swoisty boom social media, aby rozpropagować używanie prezerwatyw – co wciąż pozostaje najlepszym sposobem zabezpieczenia się przed wirusem.
Kampania przebiega w kilku etapach, w których może wziąć udział każdy, kto tylko chce. Dzieje się tak dzięki takim współczesnym dobrom jak Facebook, Twitter oraz Flickr. Więcej informacji można uzyskać także na specjalnej stronie projektu.
Na każdym z nich otworzono specjalne strony poświęcone całej akcji. Za ich pośrednictwem można dowiedzieć się wielu interesujących faktów związanych z HIV oraz AIDS. Ponadto można zobaczyć sesje zdjęciowe znanych Włochów ( i nie tylko), którzy popierają całą akcję.
W kolejnym etapie użytkownicy portali sami mogą również tworzyć swoje galerie zdjęć z charakterystyczną prezerwatywą na języku. 20 z nich zostanie wybrane i wystawione w Mediolanie, podczas wystawy kończącej całą akcję. Na wystawie pojawią się również zdjęcia 10 wybranych celebrytów.
Na razie, na Facebooku, strona “WOM against AIDS” ma około 2, 5 tysiąca fanów. Cały czas można dołączać się i wspierać akcję.
Po Spike’u Jonze i Bazzie Luhrmannie czas na kolejnego ze znanych i cenionych reżyserów filmowych, którym przytrafił się również “romans ze światem reklamy”. Tym razem człowiek, który w świecie reklamy stawiał swoje pierwsze kroki. Dzięki odważnym wizjom i nowoczesnemu podejściu szybko wyrobił sobie nazwisko i “awansował” do świata produkcji filmowych.
Bohaterem dzisiejszego odcinka jest bowiem David Fincher – jeden z najzdolniejszych i najbardziej cenionych reżyserów swojego pokolenia.
Już jako młodzieniec miał okazję pracować dla samego George’a Lucasa – w jego wytwórni Industrial Light and Magic. Mając okazję podglądać samego mistrza szybko zdecydował się zacząć działać na własną rękę. Dość szybko w jego portfolio pojawiły się spoty dla takich marek jak Coca-cola, Levi’s czy Nike. Dużym sukcesem były także zrealizowane dla Madonny teledyski “Express Yourself” (1989) oraz “Vogue” (1990), który do dziś uchodzi za jedno ze szczytowych osiągnięć w dziedzinie realizacji teledysków.
Sposród innych zrealziowanych przez Finchera klipów warto wymienić: “Englishman in New York” (Sting, 1988), “Bamboleo” (Gypsy King, 1989), “Janie’s Got A Gun” (Aerosmith, 1989), “Freedom” (George Michael, 1990), “Who Is It?” (Michael Jackson, 1993) , “Love Is strong” (The Rolling Stones, 1994), czy “Only” (Nine Inch Nails, 2005).
Jako reżyser filmów fabularnych Fincher zadebiutował trzecią częścią “Obcego” w 1992 i szczerze mówiąc, nie był to debiut zbyt obiecujący. Przełomem w karierze reżysera był natomiast kolejny obraz – “Siedem” – kultowy thriller z 1995 roku z Bradem Pittem i Morganem Freemanem. Kolejne obrazy Finchera umocniły jego pozycję jako jednego z najsprawniejszych i najbardziej interesujących młodych reżyserów. Zarówno “Gra” (1997), jak i “Podziemny krąg” (1999) stałymi kolejnymi kultowymi obrazami na koncie Finchera. Dobrą passę przerwała premiera “Azylu” (2002), który został jednomyślnie zignorowany przez publiczność i krytykę.
2007 rok przyniósł premierę chyba najdojrzalszego filmu Finchera “Zodiak”, który próbował zmierzyć się z zagadką jednego z najsłynniejszych seryjnych morderców w historii. Sam film jest bez wątpienia jednym ze największych filmowych osiągnięć mijającej dekady. Rok później David Fincher, za reżyserię “Dziwnego przypadku Benjamina Buttona” otrzymał pierwszą nominację do Oscara. Opowiadający o starzejącym się wstecz człowieku film stał się zarówno artystycznym jak i komercyjnym sukcesem. Obecnie David Fincher pracuje nad filmem o założycielach portalu społecznościowego “Facebook”, któego amerykańska premiera przewidywana jest na październik 2010.
O spotach wyreżyserowanych przez Finchera możnaby pisać godzinami, dlatego też skupię się tylko na kilku z nich. Jedna z najbardziej znanych reklam ery przed youtubowej – wzorowana na “Łowcy androidów” reklama Coca-Coli stworzona na rynek Dalekiego Wschodu.
Kolejnym przykładem jest naładowana efektami specjalnymi reklama Adidasa. Na końcu jest charakterystyczny dla Finchera zwrot akcji i okazuje się… no właśnie, tego do końca nie wiadomo. Interpretacji było kilka. A tym, dla których interpretacja czegokolwiek w reklamie jest w 100 % zbędna pozostają naprawdę znakomite efekty specjalne.
Kolejne dwa spoty ( dla Xelibrii oraz Levi’s) prezentują typowy styl fincherowski – wartka akcja, szybki montaż, pobudzenie do działania.
Najbardziej znanym jednak z reklmowych dzieł Finchera jest jedna z jego pierwszych reklam – stworzona w 1984 roku dla American Cancer Society. Palący płód był czymś co zszokowało wtedy opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych i otworzyło Fincherowi drzwi do kariery.
Minęło ponad 25 lat i David Fincher powrócił do tego tematu. Tym razem jednak jest już twórcą nominowanym do Oscara, uwielbianym przez grono fanów na całym świecie, którego filmy znajdują się na wielu listach najlepszych filmów wszech czasów. Tym razem w jego spocie pojawiają się same gwiazdy. Z niektórymi już współpracował, z innymi będzie. Ja natomiast jestem pewien, że jest to nazwisko, o którym wielokrotnie jeszcze usłyszymy (być może także w ”Przerwie na reklamę”) i wymieniać będziemy je obok największych mistrzów kina.
Po kilku miesiącach działania i ciężkiej pracy znaleźliśmy wreszcie chwilę by zabrać się za naszą własną stronę. Do tej pory straszyła wyłącznie “zaślepka”, która wiele razy była nazywana naszą “stroną internetową”. Szewc dorobił się przysłowiowych butów. Strona internetowa jest przedłużeniem naszej wizji na działania marketingowe, które widzimy jako nieszablonowe.
Jednocześnie w chwili relaksu między wsparciem przy organizacji konferencji prasowej dla jednego z naszych klientów, a udziałem w kilku sporych przetargach uruchomiliśmy dwie aplikacje na platformie Facebook, które mają uzupełniają działania jakie podejmujemy prowadząc Fanklub ‘PrzerwaNaReklamę.pl’.
Dzisiejszy film dedykuję tym wszystkim, którzy zastanawiają się jeszcze czy warto wykorzystać social media do promocji własnej marki. Te 90 sekund pokazuje jak bardzo ludzie są związani z mediami społecznościowymi, w których są aktywni. Jeżeli powyższy film nie jest częścią jakiejś większej akcji wirusowej to państwo młodzi wykonali dowcip, który ich goście zapamiętają do końca życia.
Większość agencji i “specjalistów” od promocji w social media podchodzi do tematu standardowo – “tworzymy profil i wrzucamy kilka statusów codziennie”. Bardziej profesjonalni tworzą już QUIZy w których ukrywają marki dla których pracują. Kolejnym krokiem są aplikacje (choć to już rzadko spotykane bo a) trzeba wiedzieć jak, b) trzeba mieć zasoby IT, c) trzeba mieć chwytliwy pomysł). IKEA postanowiła podejść do tematu inaczej i wykorzystać najprostsze możliwości, z których użytkownicy Facebooka korzystają bardzo często. Do tego celu stworzono fałszywe konto konto managera IKEI, który publikował zdjęcia pomieszczeń zapełnione meblami i akcesoriami do wyposażenia mieszkania (które są oczywiście do kupienia w IKEI). Teraz pora na najciekawszy punk programu. Ten kto pierwszy otagował daną rzecz na zdjęciu otrzymywał ją. Jeżeli miałeś szczęście oznaczyć skórzaną sofę bądź wymarzone łózko – to wędrowało ono do Ciebie. Tak oto przedmioty zapełniające 12 pomieszczeń zostały w bardzo szybkim tempie rozdane.
Jaki efekt dla marki? O otwarciu nowego salonu IKEI dowiedzieli się wszyscy znajomi osób, które otagowały oznaczyły się na zdjęciach. Licząc, że średnio każdy z użytkowników posiadał 200 znajomych, a każde pomieszczenie wypełnione było 40 artykułami – mamy okrągłą sumę 96 tysięcy osób, które zostały zaangażowane w akcję.
W celu promocji nowego telefonu, Samsung Corby, na ulicach Sao Paulo postanowiono zorganizować wielką bitwę na… farbę Dokładniej mówiąc na ogromne ilości farby bo podczas potyczki wylano 2 tysiące litrów tej substancji. Zastanawiasz się co ma wspólnego telefon komórkowy z bitwą na kolory? Do rywalizacji zostały wybrane 4 osoby, które bardzo aktywnie uczestniczą w życiu w serwisach społecznościowych (Facebook, MySpace, Twitter, Orkut). Każdy z czterech uczestników otrzymał telefon i 24h na zebranie swojej drużyny. Powiązanie Corby z tymi serwisami nie jest przypadkowe – telefon został zaprojektowany by współpracować i ułatwiać komunikację za pośrednictwem najbardziej popularnych na całym świecie serwisów społecznościowych.
W ciągu kilkunastu dni:
- kilka tysięcy uczestników serwisów społecznościowych dowiedziało się o nowym produkcie Samsunga,
- kilkaset osób wzięło udział w bitwie i będzie swoje relacje opowiadało znajomym,
- ponad 200 tysięcy osób obejrzało jedną kopię nagrania z bitwy.
Blog prowadzą twórcy Agencji Płodni.comSprawdź co możemy dla Ciebie zrobić
- Marketing wirusowy,
- Reklama na niestandardowych nośnikach,
- Organizacja niestandardowych eventów,
- Gry marketingowe,
- Akcje miejskie / Flash mob,
- Kampanie w social media,
- Marketing mobilny.