W Belgii pojawiła się niedawno seria znakomitych billboardów promujących kursy samoobrony dla osób starszych. Widzimy na nich, co może się przytrafić takiemu złoczyńcy, któremu przyszłoby na myśl zaatakować takiego wyszkolonego staruszka. Uśmiech na twarz ciśnie się nie tylko dlatego, że takie “podlaki” dostały za swoje, ale również z powodu wyrafinowanych form kary, która została im wymierzona.
Szczególnie urzekł mnie obrazek numer 2 i rzezimieszek, który nie usiądzie chyba przez długie tygodnie.
Na kursach takich z pewnością uczą głównie sztuk walki, bo o tym, że dziadkowie mają fantazję wiemy przecież nie od dziś.
Nowotwór to choroba, którą z całą pewnością każdy z nas chciałby omijać szerokim łukiem. Niestety bardzo często na własne życzenie pozwalamy by niewykryty rozwijał się w nas bądź został wywołany przez działania jakie podejmujemy (rak skóry). Organizacja “Friends od Cancer Patients” z okazji Światowego dnia Nowotworu postanowiła ustrzec ludzi przez dwoma najczęstszymi powodami jego rozwoju.
Nadmierne wystawianie ciała na działanie promieni słonecznych (bez korzystania z odpowiednich filtrów) zabija codziennie na całym świecie 20 osób. By wywołać u plażowiczów pożądany efekt postanowiona wzdłuż plaży rozłożyć i rozdać 300 ręczników. Nie byłoby w tym nic ciekawego gdyby nie fakt, że zostały one przycięte tak by swoim kształtem przypominały trumnę. Dodatkowo umieszczono napis “Over-exposure to the sun causes skin canser killing 20 people every day. Protect yourself.”
Efekt został osiągnięty – część plażowiczów skorzystała z ręcznika jako okrycia, inni postanowili się częściowo ubrać.
Postanowiono zwrócić także uwagę na fakt jak ważna w przypadku kobiet jest kontrola regularna piersi. 250 “piłeczek antystresowych” zostało rozstawionych w damskich przymierzalniach i toaletach w centrach handlowych Dubaju. Każda z piłek miała w sobie zatopiony mały kamyk, który był odczuwalny po ściśnięciu. Napis dodawał odpowiedniego efektu, który miał zobrazować kobietom jak bardzo ważna jest profilaktyka: “If it doesn’t feel right, something could be wrong. Early detection can help you fight breast cancer.”
Wyniki były bardzo dobre – w niespełna w dwa tygodnie po rozpoczęciu akcji na infolinię organizacji zadzwoniły 143 kobiety z prośbą o więcej informacji temat raka piersi i tego jak mogą zapobiec chorobie.
Na koniec już nie kampania organizacji “Friends od Cancer Patients” jednak nadal pozostająca w temacie walki z rakiem. Krótko i na temat – takie billboardy lubię.
Kwestia billboardów to temat na naprawdę długą dyskusję. Trudno nie zauważyć jak niepostrzeżenie stały się nieodzownym elementem miejskiego krajobrazu. Mieszkańcy miast powoli mają dość wszechobecnych jogurtów, tamponów i szynki za 19,99 z jednego z supermarketów. Znudzeni zwykłymi billboardami konsumenci mogą zaobserwować jak cały otaczający ich świat staje się powoli przestrzenią reklamową. Kosze na śmieci, samochody, przystanki, tramwaje – wymieniać można by w nieskończoność…
Pośród całej tej billboardowo-ulotkowej papki pojawiają się czasem prawdziwe perełki, które udowadniają, że nawet tak wyeksploatowana do granic możliwości przestrzeń jaką jest billboard może czasem rozbawić, zaskoczyć, wywołać silne emocje lub zmusić do myślenia.
Zanim jednak przejdziemy do naszej cotygodniowej “odliczanki” spot stworzony dla Sky Movies. Jego celem było przekonanie widzów do reklam przerywających programy telewizyjne, a pokazuje on świat zupełnie pozbawiony reklam. Jak Wam się podoba świat bez billboardów? Nie wygląda dziwnie “obco”?
A teraz przed nami 10 naprawdę udanych kampanii outdoorowych z użyciem billboardów.
10. Playboy
Za dnia pusty billboard z logo “Playboya” w prawym, dolnym rogu, nocą prawdziwe pole popisu dla wyobraźni.
Jeśli myślisz, że Twoja praca musi być beznadziejna, mylisz się. Unaoczni Ci to kampania jednej z niemieckich agencji pracy…
3. Smart Brabus
Kolejny przykład znakomitego umieszczenia billboardu – tym razem otwierany most w Rotterdamie.
2. Imodium
1. Samo -eksplodujący billboard
Ta kampania dostarczyła mnóstwo emocji zarónwno miłośnikom, jak i przeciwnikom billboardów (Czyż może być dla nich większa przyjemność niż widok rozpadającego się na tysiąc kawałków billboardu?). Ustawiony na billboardzie zegar odliczał czas. Nikt tak naprawdę nie wiedział czego się spodziewać, ale każdy chciał zobaczyć co się stanie w momencie zakończenia odliczania.
Jak się okazało – za eksplodującym billboardem stała firma kurierska “Deadline Couriers” , której przewodnie hasło “When we give you time – we mean it!” jest doskonałym komentarzem dla całej kampanii.
Wczorajszy wpis Błażeja I ty możesz stać się bezdomnym przypomniał mi o kampanii mającej uświadomić społeczeństwu jak ważny jest problem bezdomności wśród nastolatków i jak niewiele wystarczy by choć trochę poprawić zaistniałą sytuację. W celu podkreślenia przekazu wybrano niestandardowe miejsca i nośniki, które przedstawiały śpiących nastolatków w kartonach, na gazetach, przystankach i w windzie.
To właśnie w taki sposób – tam gdzie się tego nie spodziewamy i tam gdzie dotyczy to danego problemu – powinny być tworzone kampanie społeczne.
“Didn’t notice her? That’s the real problem. Stop teen homelessness.”
“While you’re warm in bed, remeber hundrets of teens aren’t.”
“Maybe he’d have a better place to sleep if we all opened our eyes.”
Na dworze robi się coraz zimniej. Doskwiera to nie tylko nam, ale przede wszystkim bezdomnym. To oni najczęściej padają ofiarami mrozu, chłodu, a przede wszystkim ludzkiej obojętności.
W przeprowadzonej przez na zlecenie Medecin du Monde kampanii marketingu partyzanckiego (guerilla marketing) na francuskich ulicach pojawiły się czarne krzyże znaczące miejsca śmierci bezdomnych. Na każdym z nich widniał napis “Każdej zimy, setki ludzi umierają na chodnikach. Reaguj”
Mocne. Jednakże mówiąc o tak ważnych tematach przekaz musi być naprawdę szokujący. Coraz częściej, aby osiągnąć zamierzony efekt sięga się po coraz to bardziej kreatywne środki. Doskonałymi przykładami tego typu akcji mogą być hinduska kampania “When indoor is outdoor” oraz francuska “12m2″. Obie kampanie punktem wyjścia do swoich kreacji uczyniły sam billboard. Tym razem więc rzeczywiście, the medium is the message. Efekt jest również piorunujący.
W hinduskiej kampanii zadziwia zwłaszcza użycie stricte marketingowej nomenklatury, która dla bezdomnych jest czymś z pewnością abstrakcyjnym.
Wpis drugi odwołuje się do najzwyklejszych ludzkich potrzeb. Potrzeby intymności, godności, poszanowania. Jakże trudno spełniać te potrzeby musząc zmieścić się na 12 metrach kwadratowych z całą rodziną. Ale, dzięki tym obrazom, wracających do swoich ciepłych i przestrzennych mieszkań Paryżanie mogli uświadomić sobie, jak odmiennie, choć całkiem blisko może wyglądać życie.
I tu dochodzimy do sedna. Wielu z nas nie jest w stanie wzbudzić w sobie empatii dla tej wykluczonej ze społeczeństwa grupy. Widzimy ich najczęściej brudnych, podartych, żebrzących na ulicach. Prawda jest trochę inna.
I co gorsza, jak uświadamia nam kampania dla Weingart Homeless Center w USA,bezdomność może dotknąć każdego z nas.
Dlatego warto czasem spojrzeć na bezdomnych z innej perspektywy…
Najlepszą zabawką dla małego chłopca jest samochodzik…. dla nastolatka gokart… i tutaj mógłbym skończyć, ale nie mogę. Dla ludzi, którzy zajmują się marketingiem samochody to też zabawka.
Bardzo lubię kampanią pt : “gratulacje” . Wiem, że to nic nowego, ale musiałem od czegoś zaczać. Sprawa wygląda nastepująco. Audi wypuściło serię billboardów, które mówiły:
BMW odpowiedziało natychmiast :
I wtedy do gry weszło Subaru :
Kreacje te wzbudziły wielkie zaintersowanie, dlatego BMW przy wprowadzeniu modelu z serii 3, postanowiło zrobić to jeszcze raz, ale na większą skalę :
Możnaby się domyślić, że kampania wszystkich rozbawiła, jednak chwilę później w internecie pojawiła się odpowiedź …….
Po tym wstepie chciałem zwrócić uwagę na rewelacyjną kampanią BMW i Audi. Oto umieszczony w Kalifornii, w pobliżu skrzyżowania Santa Monica Blvd. i Beverly Glen Blvd., w zamyśle sugerująca, że Audi ze swoim nowym A4 wyprzedziło BMW billboard, który zaczął całą reklamową grę…
Nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź BMW, otóż na tym samy skrzyżowaniu powstał drugi billboard tym razem z BMW M3! i ” szach mat”
Świetny humor twórców kampanii dla BMW sprawił, że ludzie pomysleli – ” i zamkneli usta Audi”, jednak Audi odpowiedziała bardzo błyskotliwie i myślę, że zaczepka, którą podjęło BMW była zamierzona…
Co jakiś czas agencje udowadniają, że billboard nie musi być nudny. Pokazują, że także w tej przestrzeni można pokazać produkt klienta w sposób, który zaciekawi widzów. Tym razem by wypromować maść na opryszczkę wystarczyło na ładną twarz nałożyć czerwoną mocno świecącą diodę. Przyciąga oko, które przez cały dzień jest wystawione na oddziaływanie tysięcy nudnych i nużących przekazów.
Gdy patrzę na moje piękne miasto,
Gdy patrzę na moje piękne kamienice,
Gdy patrzę na to wszystko … to jest mi dobrze,
ale chwilę później patrzę na tysiące reklam, billboardów, ostatnio coraz modniejszych reklam LED, słupków reklamowych, pomalowanych przystanków, autobusów… nie wspominając o wszędzie obecnych “ulotkarzach”, to szlag mnie trafia i “krew nagła zalewa”.!
Dlaczego?
Dlaczego ludzie stosują tak chętnie standardowe metody reklamy?
Dlaczego wyrzucają w błoto setki tysięcy dziennie?
Odpowiedź jest prosta!
- Bo “Inni” tak robią
Problem w tym, że jeśli się nie wyróżnisz to zginiesz, zginiesz w anonimowym tłumie.!
Czy tego naprawdę chciemy?
Prosty przykład. Paris Hilton – mogła wziąć miliony i wylegiwać się nago na wlasnej wyspie? Mogła!Dziewczyna woli pokazywać się nago w mieście pełnym ludzi, zarabiać na tym, świetnie się przy tym bawiąc.
Dlaczego dopiero, gdy stajemy przed “mission imposible” – wypromować markę za 10% i mniej zakładanego budżetu, zdajemy sobie sprawę, że tylko olbrzymia kreatywność, odrzucenie wszelkich szablonów i oddanie wszystkiego w ręce nieobliczalnego marketingu alternatywnemu może przynieść sukces.
Musimy zaskakiwać! musimy być tam gdzie się nas nie spodziewają!
W pisuarach, w cisteczkach chińksich, w darmowych aplikacjach telefonów komórkowych.
Zamiast billboardu zatrudnijmy 3 chłopaków, którzy zrobią nam reklamę spray’em na murze… oczywiście za zgodą i opłata itd.
Poruszajmy ciekawe wątki takie jak seks, religia, mniejszości.
Niech będzie o nas głośno.
Szokujmy! dlaczego nie?
Na tapecie mam właśnie reklamy Media Markt. Ich hasło “nie dla idiotów” jest genialne, a najbardziej genialne jest to, że wszyscy zachęcają klientów i chcą, żeby u nich kupowali, a Media Markt mówi idiotom nie!
Pewna australijska firma produkująca bieliznę postanowiła zaszokować swoich odbiorców wypuszczając bardzo kontrowersyjną reklamę z mrówkami i mrówkojadem.
Sama reklama bielizny zwykle używa bardzo silnych skojarzeń erotycznych, jednak w dzisiejszych czasach nawet takie reklamy mogą zostać niezauważone ze względu na wielość takich przekazów. Jednak jeśli podczas 30 sekund zostaną do tego użyte jeszcze zwierzęta to efekt wzmacnia się i przykuwa uwagę.
Czy kontrowersja jest siłą maraketingu?
Kontrowersji w marketingu mowimy tak!
Sile kontrowersji mówimy tak!
Kontrowersyjnemu marketingowi mówimy tak!
Trzy razy tak! chyba nawet Kuba Wojewódzki by się zgodził:)
Blog prowadzą twórcy Agencji Płodni.comSprawdź co możemy dla Ciebie zrobić
- Marketing wirusowy,
- Reklama na niestandardowych nośnikach,
- Organizacja niestandardowych eventów,
- Gry marketingowe,
- Akcje miejskie / Flash mob,
- Kampanie w social media,
- Marketing mobilny.