Oto najnowsza odsłona „Guinessa”. Ciekawa, zabawna, lekka. Aż chciałoby się mieć jakiś irlandzki pub w pobliżu biura „Płodnych” i czekać na niespodziewane dary z nieba :) I nie musi to być koniecznie Guiness. Wystarczy, ot taka poznańska „Fortuna”…

Fortune favors the bold.”Fortuna” dla zuchwałych (Pamiętajcie, że usłyszeliście to najpierw u nas :) )

Przeczytaj także:

  1. Reklama grająca na ludzkich emocjach i marzeniach
w: Buzz marketing