Oto najnowsza odsłona „Guinessa”. Ciekawa, zabawna, lekka. Aż chciałoby się mieć jakiś irlandzki pub w pobliżu biura „Płodnych” i czekać na niespodziewane dary z nieba
I nie musi to być koniecznie Guiness. Wystarczy, ot taka poznańska „Fortuna”…
Fortune favors the bold.”Fortuna” dla zuchwałych (Pamiętajcie, że usłyszeliście to najpierw u nas
)
Przeczytaj także:
Autor:Blazej w: Buzz marketing
Zamiesc komentarz