news and informations automotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travelautomotive,business,crime,health,life,politics,science,technology,travel Co jakiś czas agencje udowadniają, że billboard nie musi być nudny. Pokazują, że także w tej przestrzeni można pokazać produkt klienta w sposób, który zaciekawi widzów. Tym razem by wypromować maść na opryszczkę wystarczyło na ładną twarz nałożyć czerwoną mocno świecącą diodę. Przyciąga oko, które przez cały dzień jest wystawione na oddziaływanie tysięcy nudnych i nużących przekazów.

Przeczytaj także:
- Billboard z bakterii. Wirusowa reklama filmu „Wirus”
- Interaktywny billboard w służbie społeczeństwa
- Wirtualne mury Big Stara
Informacje o Piotr
W Płodnych odpowiada za przebieg porodu. Następnie bacznym okiem sprawdza, czy narodzony pomysł odpowiada wszystkim postawionym założeniom. Jeśli nie, noworodek zostaje poddany dalszej obróbce, do momentu, gdy Naczelny Akuszer kiwnie głową z aprobatą. Wiąże się ona z rozpoczęciem procesu edukacji i dostosowywania do wymogów klienta, które powinien spełniać.
pomysł rzeczywiście oryginalny, ale ja osobiście uważam, iż ta reklama jest obrzydliwa… opryszczka? ble!
„Pimples” to nie opryszczka, tylko pryszcze. Mieliście kiedyś opryszczkę na środku policzka?