Temat inspiracji fascynuje od wieków. Bez inspiracji nie było by pomysłów. Bez pomysłów kampanii. Co tu dużo mówić – niech żyją Kreatywni! Każdy z nich powinien mieć zapewnioną własną muzę – najlepiej co kilka dni inną, by uniknąć schematyczności. Polecam również wspaniałe, długie wakacje, by wystawić się na działanie jak największej ilości bodźców. W okresach płodnych wskazane są dni wolne, by nie ograniczać w żaden sposób procesu twórczego. Tak być powinno…
Niestety, wielu Kreatywnych musi znosić uciski accountów, księgowych, marudnych klientów. Dzień wolny od pracy zdarza się tylko, gdy przypałęta się jakieś obrzydliwe choróbsko. A jedyną muzą jest dla nich zmieniająca się co jakiś czas stażystka ( ale i tak z innego działu)… I z czego tu czerpać inspirację??? Z dziurkaczy, zszywek, kserokopiarek, plazmowych monitorów, klawiatur, pani Krysi z recepcji…. Kserokopiarek? Napisałem kserokopiarek? A, to akurat niezwykle inspirujące urządzenie…
To dość drastyczny przypadek. Ale uwierzcie mi, może być naprawdę pięknie
Teraz pięknie w wersji dla przybyszów z Dalekiego Wschodu.
Troszkę pofantazjujmy…
I na koniec małe ostrzeżenie – nie zadzierać z kserokopiarkami!
Przeczytaj także:
Zamiesc komentarz