Archive for the ‘Shockvertising’ Category

Kampania antytytoniowa, która wywołała skandal

Oto na naszych oczach toczy się we Francji burzliwa dyskusja jak daleko agencje reklamowe mogą się posuwać w tworzeniu kampanii. Sam rząd domaga się natychmiastowego zakazania kampanii, a organizacje rodzinne zapowiadają, że wytoczą autorom proces. Wszystko to za sprawą dwóch zdjęć, które miały młodych ludzi zniechęcić do palenia. Minister do spraw rodziny Nadine Morano idzie w swoich osądach bardzo daleko zarzucając Stowarzyszeniu Niepalących, które sfinansowało kampanię, propagowanie treści pedofilskich.

Z całą pewnością wiadomym jest, że młodzi ludzie przestali reagować na ostrzeżenia typu papierosy mogą zabić. Pytanie jednak czy tym razem nie poruszono się o krok zbyt daleko? Z drugiej strony to kampania społeczna, która ma znacznie większe przyzwolenie od społeczeństwa.

Gerard Audureau, szef stowarzyszenia odpowiedzialnego za kampanię broni pomysłu agencji: Młodych ludzie trzeba zaszokować w inny sposób, na przykład seksualny.

Sexy trumna, czyli jak trafić na pierwsze strony gazet nie będąc Dodą

Jakiś czas temu w polskich mediach pojawiła się informacja o  kontrowersyjnym kalendarzu pewnej firmy produkującej trumny. Nie trwało długo zanim pochodząca z Wągrowca firma trafiła na pierwsze strony gazet.

Lindner Callerndar 2010

Od zawsze wiadomo, że Eros i Tanatos to główne siły napędzające ludzkie życie. Stąd wielkie emocje jakie budzić może połączenie atrakcyjnych niewiast, symbolizujących Miłość, Namiętność, Seks oraz trumien – nieodzownie kojarzących się ze sprawami ostatecznymi.

Lindner Callerndar 2010

Trudno oceniać walory estetyczne tych zdjęć, bo szczerze mówiąc nie znam przymiotników, którymi dałoby się je określić. Zamierzenie było proste – wywołać kontrowersje. Efekt został osiągnięty. Na stronie internetowej firmy znaleźć można listę mediów, które zainteresowane były nietypowym kalendarzem. Wyraźnie pokazuje to jaki był cel całej akcji. Sam kalendarz można również nabyć za cenę jedynie 40 zł. Polecam, gdyż jest to pewnie jedna z najbardziej kuriozalnych rzeczy, jaką dawno widziałem. A kto wie, może rozpocznie całą serią, która popularnością dorówna kalendarzowi Pirelli.

Ja natomiast zastanawiam się, jak daleko może posunąć się kreatywność autorów kalendarza w manipulacji elementami: modelka i trumna. Sam mam kilka pomysłów – więc gdybyście Państwo autorzy mieli jakieś chwilowe “wypalenie” to serdecznie zapraszam!

Na koniec mój ulubiony miesiąc – kwietniowa trumna żołnierza!

Lindner Callerndar 2010

Fanem kalendarza można zostać również na Facebooku – gdyby ktoś jeszcze nie był!

Może zrobią konkurs – kto zataguje się pierwszy na trumnie otrzyma ją w prezencie ;)

10 naprawdę obrzydliwych i przerażajacych kreacji reklamowych

Gdzieś kiedyś ktoś powiedział, że kontrowersja jest jedną z największych sił reklamy. I o ile z pewnością, kontrowersyjny przekaz przyciąga uwagę, o tyle problem jego skuteczności jest już zupełnie inną kwestią. Przed nami 10 kreacji, które miały z pewnością wzbudzić emocje i zaszokować. To z pewnością im się udało. Ale czy przekonują Was do danego produkt, usługi, czy idei?

10. “You eat what you touch”  -  Lifeboay Soap

10.

10'.

Bardzo ciekawy sposób na reklamę mydła. I mimo, że w całej koncepcji jest coś absolutnie przerażającego, to efekt został nie do końca osiągnięty. Niestety, przedstawione zwierzaczki wyglądają zbyt słodko, by zachęcić do używania mydła po kontakcie z nimi. Wprost przeciwnie, chciałoby się je “schrupać”. Zwłaszcza taki koci croissant ;)

9.  ”Trust us, smell it”  -  Casa Perfumes

9.

Jeden spray jest w stanie uporać się ze smrodem tysiąca pieluch – WOW !!! Mnie jak na razie tylko (kolejny raz) zniechęcił do ojcostwa (przynajmniej w najbliższym czasie).

8. “If you don’t feed them, who will?” – Concordia Children’s Services

8.

W przeciwieństwie do reklamy nr 10 to raczej tu mam większe skojarzenia z mydłem, niż z jedzeniem. Jest w tym coś rzeczywiście przerażającego, ale czy przekaz jest dość jasny. Czy wiemy co autor miał na myśli? Reklama to literatura – tu nie ma miejsca na interpretacje. Nie rozumiem – nie kupię / nie zrobię / nie poprę.

7. Tamayo Contemporary Art Museum – Mexico City

7'.

7.

Absolutnie zgadzam się, że sztuka powinna poruszać serca i umysły, ale czy można prosić mniej dosłownie.

6. “For serious cold” – La Sportiva

6.

No i moja wyprawa w Himalaje stanęła pod znakiem zapytaniem.  Jeśli się jednak zdecyduję to przynajmniej będę wiedział jakie kupić buty.

5. Just opened – McDonald’s

5.

Ta reklama jest naprawdę przerażająca. “Laleczka Chucky” to przy tym jedna z lalek Barbie. Co gorsze, efekt raczej niezamierzony. Od dziś chyba nie zjem już żadnego cheese’a.

4. Play Station 2

4.

W tym wypadku można się zastanawiać, który element tego collage’u jest najbardziej obrzydliwy. Kreatywnym i marketingowcom PS2 zafundowałbym zbiorową terapię ( najlepiej na jakiejś odizolowanej od świata wyspie). A swoją drogą, co granie w PlayStation ma wspólnego z orgiami (bo to jest jakaś s&m orgie, nie?)…

3. Just Liquid Hand Wash

3'.

Jeśli Barack Obama będzie kiedyś zombie, to będzie zapewne wyglądał jak pan na zdjęciu powyżej.

3.

Umyliście już dzisiaj rączki?

2. Kids shouldn’t watch too much TV – LEGO

2.

Z hasłem trudno się nie zgodzić. Ale cała reszta…..

1. Retry – Play Station1.

Niezwykłe kuriozum. Po pierwszym “rzucie oka” ( w kontekście zdjęcia, nie mam na myśli dosłownie rzutu okiem) nie za bardzo rozumiałem o co chodzi. Później jednak wszystko zaczęło się układać w logiczną całość. Oto wskazówki.

- głowa leżąca z przodu to także głowa pana, który gra (podobnie z koszulą i innymi rzeczami)

- pan gra zapewne w jakąś strzelankę lub diabli wiedzą co innego

- “retry” – czyli, że nawet jeśli mu się nie uda, to będzie mógł zacząć od nowa, i od nowa, i od nowa

Podsumowując, nie oglądajcie za dużo telewizji, nie grajcie w gry komputerowe i myjcie ręce, a świat będzie piękniejszy.

sweet

10 najlepszych virali w historii

Filmy, które będziecie mieli zaraz okazję zobaczyć w wielu przypadkach przyniosły swoim markom więcej rozgłosu i dochodu niż jakiekolwiek inne działania reklamowe. Część z nich została stworzona tylko i wyłącznie na potrzeby Internetu, część z nich to spoty z przeznaczeniem dla telewizji, które nie zostały z różnych przyczyn wyemitowane, a część to kontynuacje lub rozszerzenia znanych z telewizji reklam, którym ofiarowano drugie życie w Internecie.

Oto spot, który okazał się zbyt kontrowersyjny dla telewizji. Dlatego przyniósł swojej marce znacznie większe zyski niż zakładano – w Internecie.

Dzięki rozwojowi YouTube, czy Hotmail marketing wirusowy (viral marketing) otrzymał doskonałe narzędzie marketingowe, które przez wiele lat trudno będzie przebić. Bowiem, ileż śmiesznych, czy szokujących filmików dostajemy dziennie za pomocą różnego typu komunikatorów? Niczym wirus rozprzestrzeniają się one po sieci, zostawiając znaczący ślad w naszej głowie – świadomość marki.

Wiele było dyskusji na temat tego, jak stworzyć doskonały spot wirusowy. Odpowiedź wydaje się być równie banalna, co trudna (do wykonania) – stworzyć coś, co poruszy miliony. Rozbawi. Wzruszy. Zaskoczy. Zaszokuje. Warto przede wszystkim pamiętać, że w centrum marketingu wirusowego jest historia. Tworząc spot wirusowy nie można w centrum stawiać marki – to nie jest reklama telewizyjna. Zasada powinna być inna. Daj ludziom rozrywkę, a powiedzą o tym dalej. Marka, w  formie logo, czy linka jest czymś dodatkowy i dla odbiorcy filmu wirusowego czymś totalnie drugoplanowym.

Zobaczmy na dwa bardzo ciekawe działania wirusowe. W pierwszym przypadku jest to znana piosenka Celine Dion “My Heart Will Go On”. Liczba odsłon: 21 milionów. Z boku natomiast:

free-macbook

Ciekawe ile spośród oglądających Celinę weszło na ten link i dowiedziało się jak zdobyć darmowe Macbooki Air.

Drugi przykład pokazuje chłopca dosłownie wymiatającego na gitarze “Canon” Johanna Pachelbela. Chcesz tak grać? Obok czeka na Ciebie link GuitarMasterPro.net i informacja o tym, że to właśnie tam nauczył się grać bohater naszego filmu.

Warto jeszcze dodać, że grającego chłopca obejrzało ponad 65 milionów użytkowników i z pewnością, co najmniej co drugi z nich chciałby grać tak jak on.

Jak widać skuteczny viral nie potrzebuje wielkiego budżetu. Wystarczy doskonały pomysł!

Przed nami, mój subiektywny ranking 10 najlepszych spotów marketingu wirusowego:

10. Cadburry’s Gorilla

Miejsce 10. dla reklamy stworzonej z myślą o telewizji, która prawdziwy szczyt swojej popularności miała, gdy pojawiła się w Internecie. Absolutny hit wśród grup wiekowych <18 oraz 30+.

9. Blentec and iPhone

To przykład absolutnie genialnej, acz zupełnie nieznanej w Polsce reklamy wirusowej producenta blenderów. Spot odwołuje się do bardzo ważnej potrzeby ludzkiej – potrzeby ciekawości. Co by się stało, gdyby kota włożyć do mikrofalówki? Co by się stało się, gdyby umieścić telewizor w lodówce? Co by się stało, gdyby zmiksować iPhone’a? I chociaż nikt z nas pewnie nie spróbuje tego w realnym życiu, spot Blenteca z pewnością obejrzy do końca.

8. Red West Salmon

To jedna z pierwszych kampanii wirusowych w Internecie cieszących się gigantycznym sukcesem. Pomysł był prosty – zaskoczmy ich! Spot zanotował ponad 300 milionów odsłon w Internecie i zdobył niezliczoną ilość nagród.

7. Smirnoff Tea Partay

To jeden z pierwszych udanych przykładów virali ery “YouTube”. Zabawny filmik imitujący hiphopowy teledysk, dzięki zawartej w sobie ironii przyciągnął kilkadziesiąt milionów widzów.

6. Trojan Games

Trojan Games to niezwykle kreatywna kampania promująca prezerwatywy. Z pewnych względów, o których dowiecie się po obejrzeniu prezentowanych spotów nie mogła trafić do telewizji. Cóż z tego, skoro sukces odniesiony w Internecie był wprost przeogromny.

5. The escalator

To jeden z absolutnie najlepszych pomysłów w historii reklamy. Wprost genialne! I co ciekawe, spot ten nie został stworzony dla żadnej wielkiej korporacji. Z resztą, zobaczcie sami!

4. Transport for London

To jeden z tych spotów, które działają na mnie najbardziej. Sam wysłałem go do kilkunastu moich znajomych.

3. Quicksilver Dynamite Surfing

Gdy pierwszy raz zobaczyłem ten spot byłem przekonany, że został stworzony przez kolesi z  ”Jackassa’. Znakomity realizm. Świetny pomysł. I wtedy, na końcu pojawia się logo Quicksilver. Czapki z głów!

2. Berlitz Language

Obecność tego filmiku może być odrobinę kontrowersyjna. Został bowiem stworzony z myślą o telewizji, i tam miał swoją premierę. Nie zmienia to jednak tego, że największe sukcesy odnosił właśnie jako wirus w Internecie. Przesłany, tylko przez mnie do połowy ludzi, których znam. Umieszczony na Facebooku. Absolutny klasyk. No, i to kultowe już w moich kręgach powiedzonko

1. Dove Evolution.

Oto mój numer jeden. Z kilku powodów. Trudno dziś zrobić coś co naprawdę poruszy miliony. Coś, co wbije w fotele. Większość virali opiera się na humorze – ten podejmuje znacznie poważniejsze tematy. Demaskatorski. Naturalny. Prawdziwy. Absolutne wirusowe arcydzieło!

Jak Cola zmienia się w tłuszcz

Jaki jest jeden z najpoważniejszych problemów w Stanach Zjednoczonych. Kryzys? Emigracja? Globalne ocieplenie?

Owszem, ale coraz poważniejszym problemem staje się chorobliwa otyłość. Szacuje się, że co trzeci ( a w niektórych stanach co drugi) Amerykanin jest dotknięty kliniczną otyłością, co odbija się na jego funkcjonowaniu społecznym oraz zawodowym.

W Nowym Jorku postanowiono przyczynić się do zatrzymania tej plagi serią szokujących plakatów. Na każdym z nich do szklanki wlewany jest colo-podobny napój, który zamienia się w……  Z resztą, zobaczmy sami.
c054fd4c002bec084ad4d853

Ktoś ma może ochotę na zimną Colę?

Nie myślisz – zapłacisz!

To tytuł kampanii przeciw nierozsądnej jeździe samochodem stworzonej u naszych południowych sąsiadów. Tym razem nie ma symboliki, czy inteligentnej gry słów. Jest dosadność. Dosadność, która powala. Nie znam osoby, która jest w stanie przejść obok tych spotów obojętnie.

Taka jest niestety prawda. Prowadząc nierozważnie samochód nie narażasz tylko siebie, ale także wszystkich wokół. Śmierć kierowcy, w takich wypadkach jest dla niego z pewnością (jakkolwiek paradoksalnie to nie zabrzmi) szczęściem. Bo przecież łatwiej nie żyć, niż jako zabójca (czasem nawet najbliższych).

Stąd być może ogromna siła tej kampanii, że nie koncentruje się na nas samych, ale na naszych bliskich. To oni są tak naprawdę są naszym światem. A o tak ważnych sprawach trudno nie mówić dosadnie.

Dlatego, spójrz na te spoty i zastanów się, czy zawożąc dziś dziecko do szkoły naprawdę musisz pisać sms / rozmawiać ze swoją sekretarką / jeść śniadanie / poprawiać makijaż…..

Free T-Mobile Phones on Sale | Thanks to CD Rates, Best New Business and Registry Software | Grab Free Wordpress Themes