Archive for the ‘Geniusze reklamy’ Category

Wielcy reżyserzy w świecie reklamy III. David Fincher

Po Spike’u Jonze i Bazzie Luhrmannie czas na kolejnego ze znanych i cenionych reżyserów filmowych, którym przytrafił się również “romans ze światem reklamy”. Tym razem człowiek, który w świecie reklamy stawiał swoje pierwsze kroki. Dzięki odważnym wizjom i nowoczesnemu podejściu szybko wyrobił sobie nazwisko i “awansował” do świata produkcji filmowych.

Bohaterem dzisiejszego odcinka jest bowiem David Fincher – jeden z najzdolniejszych i najbardziej cenionych reżyserów swojego pokolenia.

Już jako młodzieniec miał okazję pracować dla samego George’a Lucasa – w jego wytwórni Industrial Light and Magic. Mając okazję podglądać samego mistrza szybko zdecydował się zacząć działać na własną rękę. Dość szybko w jego portfolio pojawiły się spoty dla takich marek jak Coca-cola, Levi’s czy Nike. Dużym sukcesem były także zrealizowane dla Madonny teledyski “Express Yourself” (1989) oraz “Vogue” (1990), który do dziś uchodzi za jedno ze szczytowych osiągnięć w dziedzinie realizacji teledysków.

Sposród innych zrealziowanych przez Finchera klipów warto wymienić: “Englishman in New York” (Sting, 1988), “Bamboleo” (Gypsy King, 1989), “Janie’s Got A Gun” (Aerosmith, 1989), “Freedom” (George Michael, 1990), “Who Is It?” (Michael Jackson, 1993) , “Love Is strong” (The Rolling Stones, 1994), czy “Only” (Nine Inch Nails, 2005).

Jako reżyser filmów fabularnych Fincher zadebiutował trzecią częścią “Obcego” w 1992 i szczerze mówiąc, nie był to debiut zbyt obiecujący. Przełomem w karierze reżysera był natomiast kolejny obraz – “Siedem” – kultowy thriller z 1995 roku z Bradem Pittem i Morganem Freemanem. Kolejne obrazy Finchera umocniły jego pozycję jako jednego z najsprawniejszych i najbardziej interesujących młodych reżyserów. Zarówno “Gra” (1997), jak i “Podziemny krąg” (1999) stałymi kolejnymi kultowymi obrazami na koncie Finchera. Dobrą passę przerwała premiera “Azylu” (2002), który został jednomyślnie zignorowany przez publiczność i krytykę.

2007 rok przyniósł premierę chyba najdojrzalszego filmu Finchera “Zodiak”, który próbował zmierzyć się z zagadką jednego z najsłynniejszych seryjnych morderców w historii. Sam film jest bez wątpienia jednym ze największych filmowych osiągnięć mijającej dekady. Rok później David Fincher, za reżyserię “Dziwnego przypadku Benjamina Buttona” otrzymał pierwszą nominację do Oscara. Opowiadający o starzejącym się wstecz człowieku film stał się zarówno artystycznym jak i komercyjnym sukcesem. Obecnie David Fincher pracuje nad filmem o założycielach portalu społecznościowego “Facebook”, któego amerykańska premiera przewidywana jest na październik 2010.

O spotach wyreżyserowanych przez Finchera możnaby pisać godzinami, dlatego też skupię się tylko na kilku z nich. Jedna z najbardziej znanych reklam ery przed youtubowej – wzorowana na “Łowcy androidów” reklama Coca-Coli stworzona na rynek Dalekiego Wschodu.

Kolejnym przykładem jest naładowana efektami specjalnymi reklama Adidasa. Na końcu jest charakterystyczny dla Finchera zwrot akcji i okazuje się… no właśnie, tego do końca nie wiadomo. Interpretacji było kilka. A tym, dla których interpretacja czegokolwiek w reklamie jest w 100 % zbędna pozostają naprawdę znakomite efekty specjalne.

Kolejne dwa spoty ( dla Xelibrii oraz Levi’s) prezentują typowy styl fincherowski – wartka akcja, szybki montaż, pobudzenie do działania.

Najbardziej znanym jednak z reklmowych dzieł Finchera jest jedna z jego pierwszych reklam – stworzona w 1984 roku dla American Cancer Society. Palący płód był czymś co zszokowało wtedy opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych i otworzyło Fincherowi drzwi do kariery.

Minęło ponad 25 lat i David Fincher powrócił do tego tematu. Tym razem jednak jest już twórcą nominowanym do Oscara, uwielbianym przez grono fanów na całym świecie, którego filmy znajdują się na wielu listach najlepszych filmów wszech czasów. Tym razem w jego spocie pojawiają się same gwiazdy. Z niektórymi już współpracował, z innymi będzie. Ja natomiast jestem pewien, że jest to nazwisko, o którym wielokrotnie jeszcze usłyszymy (być może także w  ”Przerwie na reklamę”) i wymieniać będziemy je obok największych mistrzów kina.

Wielcy reżyserzy w świecie reklamy II. Baz Luhrmann

W kolejnym odcinku cyklu “Wielcy reżyserzy w świecie reklamy” przyjrzymy się kolejnemu wizjonerowi kina, którego dzieła wzbudzają wielokrotnie skrajne emocje. Baz Luhrmann jest jednym z niewielu twórców, który potrafi bawić się kiczem, nie przekraczając granicy dobrego smaku. Jego produkcje charakteryzuje pietyzm w doborze detali, wysmakowane zdjęcia, doskonałe operowanie kolorami. Wydaje się, że wyobraźnia Luhrmana nie zna granic. Jest chyba jedynym reżyserem głównego nurtu tak odważnie czerpiącym z opery, kina Bollywood i starych hollywoodzkich melodramatów. Przez jednych bywa nazywany wprost wskrzesicielem kina epoki “Przeminęło z wiatrem”, inni określają go mianem zadufanego w sobie grafomana.

australia-poster-kidman

Baz Luhrmann ma na swoim koncie cztery filmy. Trzy z nich należą do tak zwanej “Trylogii Czerwonej Kurtyny”, czwarty z nich to zeszłoroczna “Australia”. W skład wspomnianej trylogii wchodzą: jeden z najbardziej oryginalnych filmów tanecznych w historii – “Roztańczony buntownik” (1993), niestandardowa adaptacja dzieła Shakespeare’a “Romeo + Juliet” ( 1996) oraz mój osobisty faworyt “Moulin Rouge” (2001). Znakomity musical zdobył nominację do Oscara w kategorii Najlepszy Film.

moulin rouge

Do świata reklamy Baz Luhrmann wkraczał dwukrotnie. Za każdym razem pozostawał wierny swojej stylistyce, a same filmy inspirowane były jego filmami. Każdy pamięta chyba stworzony za miliony dolarów, będący jednym z najdroższych spotów w historii – Chanel no 5.  The Film. Ta trzyminutowa zabawa konwencją “Moulin Rouge” wzbudzała mieszane uczucia. Sam Luhrmann w jednym z wywiadów stwierdził, że inspirował się filmem “Rzymskie wakacje” z 1953 roku. Główną rolę  w reklamie, podobnie jak w musicalu odtworzyła zjawiskowa Nicole Kidman, a partnerował jej znany z serialu “Lost” Rodrigo Santoro. I, mimo, że wiele racji mają Ci, którzy mówią, że spot ociera się o autoparodię i nieznośnie zbliża się do granicy kiczu, trzeba przyznać, że jest w nim unikatowa magia kina. Magia, która jest rozpoznawczym znakiem Baza Luhrmanna.

Drugi ze spotów zrealizowanych przez Luhrmanna powstał na wyraźną prośbę premiera Australii, Kevina Rudda i miał na celu promować turystyczne walory Australii. Nie mogło oczywiście zabraknąć nawiązań do filmografii Luhrmanna, i w kluczowej roli pojawia się aktorskie odkrycie filmu “Australia” – Brandon Walters. Sam spot jest kawałkiem dobrego rzemiosła. Są znakomite zdjęcia. Muzyka umiejętnie buduje emocje. Walory wizualne nie są w stanie jednak przyćmić banalnego konceptu i pewnej pustki. Spotowi temu zdecydowanie brakuje ducha filmów Luhrmanna.

Jeśli chodzi o Baza Luhrmanna zdecydowanie wolę go jako reżysera filmowego niż jako twórcę reklam. Niektórzy twórcy potrzebują więcej przestrzeni i wolności (której z pewnością  nie gwarantuje zleceniodawca), by tworzyć takie diamenty jak choćby ten:

Wielcy reżyserzy w świecie reklamy I. Spike Jonze

Niniejszym postem rozpoczynamy w “Przerwie na reklamie” nowy cykl. Od dziś przez kilka najbliższych tygodni, co kilka dni będziecie mieli okazję podziwiać jedne z najlepszych spotów reklamowych świata, które wyszły z rąk największych (nie tylko hollywoodzkich) reżyserów.

Na pierwszy ogień idzie Spike Jonze. Dlaczego? Ponieważ jego kreacje  stworzone dla GAP i IKEI  to moim zdaniem jedne z najlepszych spotów reklamowych w historii.

imgBeing John Malkovich1

Sam Jonze znany jest z ogromnego uwielbienia dla teledysków. Zanim zajął się realizacją filmów pełnometrażowych przygotował video dla takich gwiazd jak Beastie Boys, R.E.M i Bjork (genialne ‘It’s Oh so Quiet”). Przełomem w jego karierze był rok 1999, który przyniósł premierę znakomitego “Być jak John Malkovich”. Film był ogromny wydarzeniem, zyskał ogromne uznanie publiczności i krytyków, a samemu Jonze przyniósł nominację do Oscara w kategorii Najlepszy Reżyser. Kolejny obraz “Adaptacja” (2002) poszedł w ślady poprzedniego zyskując miano filmu kultowego. Najnowszy film “Gdzie mieszkają dzikie stwory” (2009) to adaptacja powieści dla dzieci o chłopcu, który stwarza w wyobraźni swój własny świat – zamieszkały przez dzikie i fascynujące potwory. Film w polskich kinach zadebiutował 16 października.

where-the-wild-things-are

Pierwsza z kreacji Spike Jonze, które chciałbym zaprezentować to spot reklamowy stworzony dla Nike. W doskonale wyreżyserowanej miniaturze Jonze oddaje klimat związany z przyjściem roku 2000. Nikt nie wiedział, czego się spodziewać. Przepowiadano chaos, wojny, krach komputerowy, a nawet koniec świata. Bohater spotu budzi się w Nowy Rok i jak co na dzień rusza poranny jogging. Biegnąc swoim stałym tempem mija wszystkie spersonifikowane lęki związane z przyjściem roku 2000.

Wspomniana wcześniej kampania dla GAP powstała w 2005 roku. Jonze był już  wtedy uznanym reżyserem, ale z gatunku wizjonerów kina, nie rzemieślników. Kampania miała na celu zerwanie z dotychczasowym wizerunkiem firmy. Jonze wywiązał się ze swojego zadania znakomicie. Po kilku tygodniach reklama stała się prawdziwym przebojem Internetu, a sam Jonze otrzymał nominację do nagród Amerykańskiego Stowarzyszenia Reżyserów. Co ciekawe, spot nigdy nie trafił do amerykańskiej telewizji, a mimo to jest najbardziej znaną kreacją firmy.

Trzeci ze spotów to laureat Cannes Lions Advertising Festival, który stał się jednym z najbardziej cenionych w całej historii IKEI. Opowieść o starej, wyrzuconej lampie porusza do dziś. Dzięki doskonale budowanemu napięciu, aż serce się kraje na samą myśl o biednej, moknącej lampie. I wtedy następuje prawdziwy “shyamalnowski” zwrot akcji.

Chcąc podsumować reklamową działalność Spike’a Jonze warto podkreślić jej unikalny charakter. Reżyser przemyca to wszystko, co czyni go znakomitym twórcą filmów: genialną wyobraźnię plastyczną, umiejętność budowania napięcia, częste operowanie ironią i groteską. Spot dla GAP ma w sobie pewną niesamowitą i pociągającą dozę anarchii. Każdy chyba miałby ochotę wjechać tam swoim samochodem, porozbijać kilka szyb, poniszczyć trochę ciuchów. To jedna z nieartykułowanych i nie tolerowanych społecznie potrzeb.

Oglądając niby banalny spot dla IKEI tak naprawdę przyglądamy się pewnej czasem smutnej tendencji. I to głos szaleńca, okazuje się głosem rozumu. Świat coraz bardziej skupia się na aspektach materialnych. Ludzie przywiązują się do rzeczy. Czasem może warto posłuchać głosu szaleńca i wyjrzeć gdzieś dalej.

Spike Jonze z całą pewnością dostarczy nam jeszcze niezwykłych wrażeń. To zdecydowanie jeden z najciekawszych współczesnych reżyserów filmowych. Oby nie opuszczała go niezwykła wyobraźnia i odwaga.

Free T-Mobile Phones on Sale | Thanks to CD Rates, Best New Business and Registry Software | Grab Free Wordpress Themes