
Saturn zaprezentował swoją nową strategię porównywania w gazetce cen swoich produktów z cenami konkurencji. Przedmioty oferowane w promocji zostały zakupione, a paragony przedstawione jako dowód ich zakupu po gorszych cenach w konkurencji. Strategia pewnie okazałaby się idealna gdyby nie fakt, że Fotojoker – jedna z firm, w której zakupy zrobił Saturn – postanowiła odpowiedzieć na atak i podziękować na swojej stronie za darmową reklamę. Co więcej modele zamieszczone w gazetce weszły do oferty promocyjnej przez co ich cena stała się jeszcze niższa aniżeli w Saturnie.

Podejrzewam, że mało kto postanowi sprawdzić faktyczne ceny w innych sklepach mając przed oczyma dowód zakupu po wyższych cenach. Ci jednak, którzy zdecydują się sprawdzić i porównać produkty zostaną mile zaskoczeni.
Autor: Piotr w: Guerilla marketing
Niestety okres zimy to czas gdy osoby bezdomne mają problem ze znalezieniem pomocy i schronienia. Często bywa też tak, że wstydzą się prosić o wsparcie. Zimy tak ostre jak ta, którą mamy za sobą znacznie zwiększają ilość zgonów na ulicach naszych miast. Choć problem ten jest każdego roku poruszany przez większość mediów to problemem nadal jest brak zainteresowania mieszkańców osobami leżącymi w ciasnych uliczkach między kamienicami.
Kampania ta miała za zadanie w niestandardowy i dobitny sposób uświadomić jak blisko nas codziennie umiera wiele osób. W tym celu na ulicach miast wystawiono postać śmierci z przewiązaną na szyi kartką. Na niej znalazł się przekaz: „Każdej zimy ludzie umierają na ulicy”.
Autor: Piotr w: Ambient, Buzz marketing, Guerilla marketing, Shockvertising
Z założenia fundacje i organizacje zajmujące się doraźną pomocą dla osób najuboższych nie posiadają dużych budżetów na promocję własnych inicjatyw. Nie inaczej było i w tym przypadku. Klient potrzebował od agencji pomysły, którego realizacja nie zrujnuje całego budżetu organizacji, a jednocześnie przyczyni się do pomocy ich podopiecznym.
Po raz kolejny prosty i tani pomysł okazał się kluczem do sukcesu. Bardzo często na tym blogu pada pytanie – Jak bez wydawania dużych budżetów zainteresować media naszą firmą? Tym razem postanowiono zagrać w dość nietypowy sposób – poproszono naturystów aby podzielili się z biedniejszymi od siebie tym czego nie potrzebują.

Wystarczył jeden billboard i pojedyncza akcja zrealizowana na plaży nudystów by zainteresować sprawą lokalne media i internautów. Najważniejszy okazał się jednak efekt – w ciągu zaledwie dwóch tygodni zebrano ponad 5 ton odzieży!

Pod koniec maja pisałem o wojnie jaką pijanym kierowcą wytoczyła Brazylia. Okazuje się, że pijani kierowcy powodujący śmiertelne wypadki to nie tylko zmora w Ameryce Południowej ale także w Afryce.
Najlepszym sposobem by przekonać kogoś aby pod wpływem alkoholu nie wsiadał do samochodu jest moment gdy wychodzi on z knajpki i próbuje dotrzeć do własnego pojazdu. Ten właśnie moment postanowiła wykorzystać agencja, która do walki postanowiła wykorzystać plastikowe torby. W trzech najbardziej imprezowych miastach (Cape Town, Johannesburg, Durban) ustawiono samochody zapakowane w worki mające imitować worki w jakie na filmach chowane są dowody przestępstwa.
Kampania spełniła swoje założenia i sprawiła, że media podchwyciły temat rozpoczynając publiczną dyskusję na temat tego problemu.


Rock in Rio jest największym festiwalem rockowym organizowanym w Brazylii. Trzy z imprez odbyły się w Rio de Janeiro, a kolejne trzy w Lizbonie w 2004, 2006 i 2008. Także Polska, a dokładnie Poznań miał gościć festiwal przez 3 lata. Niestety miasto nie porozumiało się z organizatorami i festiwalu nie będzie. Wracając do tematu celem kampanii było wzmocnienie komunikacji wydarzenia i wywołanie efektu szeptania jednej osobie przez drugą na temat zbliżającej się imprezy. By efekt się udał wybrano świetnie przygotowanego na takie okazje Facebooka.
Przypadkowi ludzie podróżujący komunikacją miejską byli ‘napadani’ przez paparazzich i swoich ‘fanów’, którzy chcieli od nich wyłudzić autografy. Tak przygotowane zdjęcia były publikowane na fanpage’u (stronie marki). Osoby, które jako pierwsze się oznaczył i skomentowały, że to one widnieją na zdjęciu – otrzymywały nagrody. 500 zdjęć wygenerowało setki komentarzy, ‘lubię to’ oraz mocno zwiększyły dotarcie z informacją o festiwalu o znajomych osób, które zdecydowały oznaczyć się na zdjęciach.


Cel był prosty: Zademonstrować siłę kobiecego orgazmu i efekt zastosowania Durex Play O – w dosłownym tłumaczeniu „Żeńskiego wzmacniacza orgazmu” (?), czyli nowego produktu marki Durex.
Ostateczny efekt wyglądał jak po iście diabelskiej nocy. Na targach SEXPO została zbudowana sypialnia – tylko po to by ją chwilę później zdemolować
Połamane łóżko, zrzucone obrazy i pęknięta ściana to domyśle efekty igraszek z Durex Play O.
Jak można się było spodziewać otrzymany efekt był rewelacyjny wszyscy przechodzący zatrzymywali się, robili zdjęcia i dzielili się nimi ze swoimi znajomymi. Ważniejszy jednak jest fakt, że wszystkie zapasy produktu dostępne na targach zostały wyprzedane co do jednego egzemplarza!


W Polsce nadal mamy mało przykładów bardzo ścisłej współpracy kluczowych polskich zespołów piłkarskich ze swoimi sponsorami. Inaczej jest jednak w Portugalii – największy w kraju bank pokazuje, że bliska współpraca z klubem może przynieść znaczne korzyści. Kibice bardzo silnie przywiązują się do marek, które wspierają ich ukochaną drużynę i przyczyniają się do ich sukcesów. Benfica to klub z ponad 6 milionami fanów.
To co zobaczycie poniżej to nie tylko przykład świetnie realizowanego marketingu sportowego, ale także dobrze przygotowanej niestandardowej promocji. W całość przedstawienia zaangażowanych zostało ok. 200 osób wliczając w to policję, federację piłkarską czy aktorów. Co jakiś czas przy okazji ważniejszych meczów w sieci modne są filmy z biegającymi po stadionie kibicami (czasami w rzeczach, czasami bez). Bank postanowił wykorzystać popularność takich incydentów by podkreślić partnerstwo z drużyną.
Stało się to samo co dzieje się w przypadku większości niestandardowych form promocji. Temat podłapały gazety, serwisy internetowe, fora, blogi i telewizja. Ludzie sami z siebie dzielili się informacją o tym wydarzeniu w 7 największych serwisach społecznościowych. Dzięki odważnej inwestycji ilość użytkowników brandowanych kart kredytowych zwiększyła się z 5 tysięcy do ponad 15!
Autor: Piotr w: Ambient, Marketing sportowy
Kilka dni temu światło dzienne ujrzał utwór ‘Rap o Napieralskim’, który jednocześnie została okrzyknięta na forach najbardziej kiczowatą piosenką wyborczą. „Nasza-Klasa, Facebook, a także Twitter – Napieralski jedzie z całkiem nowym bitem. Szepnij coś na Blipa – Grzesiek Ci odpowie…” wychwala ‘raper’ kandydata lewicy.
Dziś jednak pojawił się w sieci teledysk wyborczy Grzegorza Napieralskiego, w którym występują dwie blond-bliźniaczki. Pierwotnie o godzinie 6 trafił do wolontariuszy, którzy wspierają Napieralskiego. Nie trzeba było długo czekać – już kilka minut później klip pojawił się na YouTube co podchwyciły kluczowe polskie media z TVNem i głównym wydaniem faktów na czele. Co by nie mówić o walorach artystycznych dzisiejszy dzień minął w mediach pod znakiem Napieralskiego co dla sztabowców jest najważniejsze. Czy dwie seks-piękności spowodują, że młodzi Polacy zagłosują właśnie na Napieralskiego? Póki co klip został w kilku kopiach wrzucony na YT, a każda z nich ma zaledwie kilkaset odtworzeń.
Czy tyle wystarczy by przyćmić debatę Komorowskiego z blogerami, których reprezentowali: Maciej Budzich, Jacek Gadzinowski, Paweł Wimmer i Artur Kurasiński?
Autor: Piotr w: Marketing polityczny
Jeden z salonów z biżuterią znalazł sposób by zwrócić uwagę przechodniów na wystawę. Wystarczyło wykorzystać fakt, że prawie każdy zwraca uwagę na rozbitą w centrum miasta wystawę.
Autor: Piotr w: Guerilla marketing
Jeżeli myśleliście, że tylko Jezus potrafi chodzić po wodzie to jesteście w błędzie. Według poniższego filmu chodzenie (a dokładniej bieganie) po wodzie to nowy sport, który fascynuje co raz większe grono osób. Film w ciągu zaledwie 6 dni obejrzano 4,5 miliona razy! Na pierwszy rzut oka nie rzuca się jednak sprytnie ukryta w filmie reklama nieprzemakalnych butów Hi-tec. Najprostsze pomysły są zazwyczaj najlepsze.
Autor: Piotr w: Buzz marketing, Guerilla marketing